wtorek, 10 maja 2016

68. Czerwono mi :)

Witam wszystkich serdecznie!

Maj to mój ulubiony miesiąc i mimo tego, że w tym roku jest dla mnie wyjątkowo niesympatyczny zdania nie zmienię ;)
Dlatego dzisiejszy post wcale a wcale nie jest wyczekiwaniem lata, choć maki zajmują drugie miejsce w moim rankingu ulubionych kwiatów (zaraz po majowych konwaliach;)). Tak po prostu wyszło, że po paru miesiącach miętoszenia kanwy skończyłam taki obrazek:






Praca na podmalowanej kanwie nie jest łatwa i przyjemna, ale patrząc na efekt końcowy myślę, że było warto ;) A Wy co sądzicie o takich kanwach? 



Miłego dnia :)

wtorek, 26 kwietnia 2016

67. Świętujemy :)

Dziś dla odmiany post na wesoło. W końcu jest okazja do imprezowania. Jaka? Jeśli jesteście ciekawi zerknijcie tutaj :)
A skoro przyszedł czas na balety, to nie może zabraknąć baletnic. Szczególnie tak uroczych jak te:



Dziś post trochę ubogi, ale obiecuję, że kolejny będzie 'na bogato' :) Na zakończenie dodam, że do weekendu zostały już tylko 4 dni ;) 

Mimo deszczu, szarości i zimna życzę Wam miłego dnia i szybkiego powrotu takich widoków:


Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 12 kwietnia 2016

66. Dziś będzie na poważnie 18+

Witam wszystkich serdecznie!

Dzisiejszy post będzie słodko - gorzki, a druga jego część jest dość długa, dlatego szybko pokażę wiosenne jeże i przejdę do sedna.
Słonko praży, więc chowają się za dużymi kapeluszami:





   Dziś chciałabym poruszyć temat, którego zazwyczaj nie porusza się w blogowym świecie wśród zachwytów nad kolejnymi pracami. Jednak jak to się mówi - muszę, bo się uduszę.
   Ostatnio spotkała mnie bardzo przykra sytuacja o której chcę Wam dziś napisać. Wracaliśmy parę dni temu do domu przez centrum miasta, ruchliwa droga przebiegająca obok blokowisk. Zobaczyliśmy stojące na środku drogi auto 'na awaryjnych'. W. zaczął go mijać, a ja zerknęłam w bok poznając przyczynę całej sytuacji - na jezdni leżał kot. Kazałam W. szybko zawrócić, żeby upewnić się czy czasem kierowca nie zostawił konającego kota na drodze.
   Kiedy wróciliśmy na miejsce auta już nie było, a kot leżał na poboczu. Przebiegłam przez jezdnię i zaczęłam sprawdzać czy kot żyje - niestety nie można mu było pomóc, uraz był zbyt rozległy, jak to mówią zwierzoluby - przebiegł przez tęczowy most.

Po co to wszystko piszę?
Codziennie przejeżdżam 60 km. CODZIENNIE widzę na drodze martwe jeże, lisy, ptaki, psy, koty, sarny. Często kierowca NIE MA na tyle przyzwoitości, żeby się zatrzymać, a co dopiero POMÓC. Zwierzęta nie krzyczą, nie mówią, po zwierzę karetka nie przyjedzie i albo umierają w mękach na poboczu albo są dobijane przez kolejny samochód. Straszne?

żrodło
Nie bądź obojętnym egoistą, każde życie jest cenne! Pomagaj! Jak?
- REAGUJ kiedy widzisz potrącone zwierzę, to że się nie rusza nie znaczy że nie żyje;
- zapisz w swoim telefonie numer do najbliższej fundacji pro-zwierzęcej, jeśli w podobnej sytuacji nie masz numeru dzwoń do straży miejskiej, mają obowiązek udzielić informacji gdzie masz się zgłosić;
- uświadamiaj swoją rodzinę i znajomych;
- zdejmij nogę z gazu,
- ustaw u siebie banerek.

Jeśli chociaż jedna osoba nie przejdzie obok tego obojętnie, było warto :) Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 22 marca 2016

65. Króliczki :)

Witam wszystkich serdecznie! :)

Niestety nim nadeszła wiosna zdążyłam złapać jakieś choróbsko, a sama wiosna nie miała hucznego wejścia, ciągle jest szaro i ponuro. Mimo to przywitałam ją haftując takie króliczki:



Wcześniej wyhaftowałam zawieszki - króliczki na zielonej kanwie z błyszczącą nitką




Wzięłam też udział w wymiance organizowanej przez Gosię, prezencik przygotowała dla mnie Martuszka:


Na prywatną wymiankę umówiłam się z Alinką. Mój prezent pokażę później, ponieważ dostałam wolną rękę, a Alina jeszcze go nie widziała :) Ja otrzymałam cudnego kociaka:


Niespodziewanie prezent sprawiła mi także Danielka, mam do niego konkurencję, bo kotu też spodobały się szydełkowe cuda, zwinął mi wszystkie z biurka ;)


Najbardziej wygrany czuje się Wojtek, który zwinął wszystkie cukierki ;) Dziękuję Wam za wszystkie prezenciki, sprawiłyście mi ogromną radość! :)


Życzę Wam udanego tygodnia, pozdrawiam :)

wtorek, 8 marca 2016

64. W końcu przyszła wiosna!!!

Witam wszystkich serdecznie :)

Na blogach zaczyna wrzeć, coraz więcej pojawia się prac tematycznych, więc niech i u mnie zagości trochę tego klimatu :)

Na pewno nie może obyć się bez jajek:


A skoro o jajkach mowa to i bez kur się nie obędzie ;)



Do gospodarskiego stadka dołączyły baranki...


... i zajączek.


Tutaj stado w naturalnych kolorkach:


Tutaj wariacja z zielenią:



Jeszcze w środę za oknem było tak:



Na szczęście wiosna się nie poddaje i jest tak:



Zgodnie z obietnicą na bloga zawita też jeż. Ostatnio miał sprzątaną 'chatę' - widać jak się podłoga błyszczy ;) Jednak zamiast skontrolować jakość sprzątania i ilość wsypywanych wiórków wolał zjeść... 


... i nie bacząc na nasze prośby o sesję poszedł spać ;)


Na koniec jeszcze mały prezencik od W :)


Pozdrawiam serdecznie!



czwartek, 25 lutego 2016

63. Kociaki M. Sherry wracają :)

Witam Was wszystkich serdecznie!

Na wstępie bardzo chciałabym podziękować za wszystkie komentarze i gratulacje, bardzo lubię czytać Wasze komentarze, motywują do dalszej pracy :) Mimo tego, że ciągle mam zaległości, które nadrabiam dopiero po czasie, że często odpisuję z opóźnieniem i nie prowadzę bloga regularnie jesteście ze mną za co bardzo DZIĘKUJĘ!


 Dziś kociaki z sercem na dłoni... tfu... w łapkach ;)



Przed oprawieniem:



Przed konturkami:




Ostatnio pokazałam rozleniwionego Filemona, a dziś pokażę jedno z moich ulubionych zdjęć jeża. Kto go przebije? ;)


Na koniec jeszcze pochwalę się publikacją mojej kartki w najnowszym wydaniu Twórczych Inspiracji. Bardzo dziękuję W., który własnoręcznie wycinał bazę do kartki :)


Pozdrawiam serdecznie :)

środa, 10 lutego 2016

62. Słodko :)

Witam Was wszystkich serdecznie!

Strasznie długo mnie nie było, oj strasznie. Na tyle długo, że należy Wam się wyjaśnienie, a jest ono dość proste - sesja. Zależało mi żeby zdać wszystko w terminie 0/1, żeby mieć jak najwięcej wolnego i udało się :) Jestem bardzo zadowolona :)



Już od soboty mam wolne, więc szybko dokończyłam sówki, o których wspominaliście w poprzednich komentarzach :) Zapraszam do oglądania :)

Gotowa sówka:


Przed konturkami:


Kilka zbliżeń:




Teraz przez 2 tygodnie będę wyglądać tak ;)


Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie! :)