Kiedy tylko rano pojawią się pierwsze promienie słońca koci ogrodnik nakłada kapelusz na głowę, bierze konewkę pod pachę i biegnie do ogrodu pielęgnować kwiaty :) Komu przydałby się taki pomocnik?
W ramach wczorajszego świętowania znalazłam kilka zdjęć z dzieciństwa :) Jak widać od zawsze miałam słabość do kotów ;)
Taki uroczy był maleńki W. ;)
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie i życzę miłego dnia!